Czyli jak spedzilem ostatnie 6 miesiecy - kolejny xbox hueg potwor wiekszy od 1,5l butelki wody zarowno na wysokosc jak i szerokosc (w zasadzie zdominowala cala polke w gablocie). Projekt niesamowicie wkurzajacy, irytujacy a przy tym niezle wygladajacy. Ciekawostka: jest czesciowo metalowy (wymaga drucianego szkieletu by sie nie rozleciec w drobny mak). Templejt Lili (choc slyszalem pogloski, ze to w zasadzie Fruity).
Zastanawiam sie co sklecic nastepnego: wykoksanego gundama (mam templejty po 30+ stron), siostrzyczke Flandre, sluta z bananami zamiast wlosow, czy moze VF-1D?
i want it sooo bad
Enjoy.
But trust me - her wings are made of pain and suffering. You'll curse the day you started this model.
Genialnie to wygląda Panie K O: Jest Pan PRO! ^^
Różową.
Wygląda epicko, chętnie zobaczę na żywo <3